Przejdź do głównej zawartości

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko?
Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości....
Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera.
Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą ....
zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy.
Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!!
no i bądź tu mądra:)

Komentarze

  1. Może nie musisz się zastanawiać? W tym wieku trafisz już do grupy "ciąża dużego ryzyka" a za chwilę... O męża i wygląd też nie masz się co martwić, jak mawia mój znajmomy "co młode ciało, to nie 30-letnie":(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmmm, warto się zastanowić czy nie masz racji:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

VI ZLOT CZAROWNIC na lipowieckim zamku

Cały ten dzień można uznac za zaczarowany:) po pierwsze o godzinie 15 (czyli o godzinie rozpoczęcia zlotu) przestało padac; po drugie dojechałyśmy pod sam zamek Fiatem 500  bez uszkodzeń:), na dodatek zaparkowałyśmy na posesji pewnej, bezinteresownej , przemiłej Pani; po trzecie to co działo sie na zamku, naprawdę zdaża się rzadko: Czarownice bez względu na wiek bawiły się jak szalone, wszystko w koło pachniało "czarownym napojem", (którego składu chyba nigdy nie poznamy). Odbyły  się liczne konkursy w tym wybór MISS czarownic, konkurs na najwyższe  obcasy itp itd. Prześwietni ludzie z agencji artystycznej AVATAR rozweselali nawet tych najbardziej poważnych!!!   Karolinka nie chce czapki!!! Nasze małe stoisko ustawione było w centralnym miejscu całego zamieszania. Nasze kolczyki PAJĄKI na uszach tegorocznej MISS CZarownic   Przedstawicielki Czarwonic pokolenia starszego Czarownica młodszego pokolenia-genialna stylizacja

METAMORFOZA (POGOTOWIE URODY I JA)

"Żółty Jeż" , POGOTOWIE URODY 24h i ja zasponsorowaliśmy kupony o wartości 100 zł dla 4 osób. Główna nagroda ( "wąsy i broda":) to mała metamorfoza. I tak oto Daria (klasyczna pięknośc) ukazała się nam od tej innej , nieznanej strony.

Jak było na SilosFalamiFest

Jak zwykle ja na początku miałam kilka przygód, z parkowaniem z dojsciem na miejsce ze wszystkimi moimi gratami:) ale później kiedy znalazłam miejsce dla siebie i wpadłam w wir pracy, było świetnie. Bo jakże mogłoby być inaczej?:) tyle sztuki w koło , tyle pozytywnych osób  ( http://www.mariakuboszek.pl , ze swoimi wycinanymi ze srebra rzeczami ,  Marta z pudełkami , Ewa z filcowymi kwiatami http://www.wizuarion.com , no i  dziewczyny z Filuterii od których kupiłam palec - magia przebywania:) Ja pisać nie potrafię  zbyt interesująco dlatego najlepiejprzeczytać fachowe recenzje : http://cjg.gazeta.pl/CJG_Katowice/1,104386,8805337,Slazacy_w_szale_kupowania_sztuki.html http://www.mmsilesia.pl/12799/2010/12/14/slaski-dizajn-jest-w-cenie-czyli-silosfalamifest-zdjecia?category=photos&districtChanged=true   http://www.echomiasta.pl/archiwum/Katowice/KAT_534_09.12.2010.pdf