niedziela, 27 stycznia 2013

W Fieberbrunn czas nie ma znaczenia:)






Zaczęłam od zdjęć, bo to jednak one najlepiej odzwierciedlają to, co zobaczyłam w  austryjackim miasteczku Fieberbrunn a właściwie w jego okolicach.

sobota, 12 stycznia 2013

Szkoła Jazdy Tomasza Kuchara Nową Mazdą 6 i nie tylko

Tyle wrażeń ,że nie wiem od czego zacząć.....może od tego ,że Tomasz Kuchar to "typ" z wieloletnim doświadczeniem :)
W Rajdowych Mistrzostwach Świata jego najlepsze wyniki to:
  • Rajd Szwecji 2002 – 12. miejsce przy silnej obsadzie, w pokonanym polu kilku kierowców fabrycznych (Toyota Corolla WRC)
  • Rajd Nowej Zelandii 2002 – 11. miejsce (Toyota Corolla WRC)
  • Rajd Australii 2002 – 12. miejsce (Toyota Corolla WRC)
  • Rajd Szwecji 2004 – 4. miejsce w Production Car World Rally Championship.
i jest tego duuużo duuużo więcej:) Testował chyba wszystkie marki samochodów , w różnych konfiguracjach silnikowych , na różnych trasach na całym świecie,  czyli spokojnie można stwierdzić , że jest ekspertem w pewnym sensie:)
Zostałam uraczona jazdą z tym panem  i muszę powiedzieć ,że  jazda na miejscu pilota może dostarczyć nie lada emocji.
A teraz ważna informacja testowaliśmy NOWĄ MAZDĘ 6 2,2 175 KM AT czyli model , który właśnie wszedł na rynek i robi furrorę Designem i rozwiązaniami SkyActiv. Ma to duże znaczenie bo mogę wyrazić zdanie jako jedna z pierwszych testujących:)
Okazuje się ,że  oprócz urody model ten charakteryzuje się genialnymi walorami trakcyjnymi i całkiem niezłym silnikiem. Mazda jak zwykle okazuje się ,że prowadzi sięsietnie , jak przystało na Japonkę:)
Dla porówniania tego samego dnia udało nam się przetesować Audi A6, BMW 3, Forda , Hyundai-a,  Hondę, Toyotę .... i wrażenie mam jedno AUDI , BMW i  MAZDA  to moje typy , którymi jazda w każdych warunkach jest przyjemnością , pozostałe modele troszeczkę odstają.



zaprasza, do obejżenia filmiku z toru jazdy :
http://www.youtube.com/watch?v=cVakNxX0fnU

sobota, 5 stycznia 2013

Fiat 500 Abarth z babskiego punktu widzenia cz.1

 Moja przygoda z Fiatem 500 rozpoczęła się lata temu , kiedy to udało mi się kupić egzemplarz z 1973 r. Znalazłam ją (znaczy 500-tkę)w Ostrowie Wielkopolskim i przywiozłam na własnych kołach do domu ok 300 km. Moc 14 KM powalała , każda większa górka była wyzwaniem , kilka razy brakło mi po drodze paliwa i musiałam dopychać ją do najbliższych stacji paliw ( model ten nie miał żadnego wskaźnika poziomu paliwa) , najlepsze było jednak przede mną, opary z baku paliwa, który w tym modelu znajdowal się z przodu w bagażniku doprowadziły mnie do niesamowicie dziwnych przygód wzrokowych ( halucynacje GRATIS). Mimo to warto było, mam w głowie wiele niezomnianych chwil , przygód , poznałam dużo ciekawych ludzi.......
Po kilku długich latach , rozstałam się z nią sprzedając ( w dobre ręce) fiśniętym pozytywnie właścicielom agencji reklamowej w Wa-wie. Do tej pory moja 500 ma się znakomicie , występuje nawet w reklamach  :) cwaniara !!!!
Potem w szczęśliwych okolicznościach przyrody zostałam włascicielem nowej 500, wersja z pierwszych produkcji na nasz rynek  z silnikiem 1,2 czarna z bialym wnętrzem - no i się rozpłakalam :))))))))))
Zalet ten samochód ma wiele, ale jego podstawową wadą są amortyzatory tył ( wymienialam 2 razy na gwarancji i raz po gwarancji) i stwierdzić mogę jedno amortyzatory fabryczne są do dupy, nie ma jak Kayaba!!!!
ABARTH  to samochód moich marzeń , wszystko w jednym dzikość i piękno Fiata 500........
Po wypróbowaniu go podczas jazdy testowej w salonie , wiedziałam ,że jestem w 100% pewna ,że to był dobry wybór:) miesiąc oczekiwania na odbiór wydawał się być męczarnią . Jak mała dziewczynka , chciałam krzyczeć- ja chcę mój samochód !!!!  ale jako,że jestem już niestety duża, krzyków nie było:)
No i jestem jedną z niewielu kobiet , która ma  w posiadaniu "skorpiona" na własność.
Kiedy codziennie rano odpalam silnik, czuję się tak, jak chyba czują się kierowcy rajdowi przed wyścigiem, dźwięk silnika mnie uspokaja, ale mam świadomość, że lada chwila wpadnę na tor przyjemnie  "warkocząc" wrrrrrr. Dzwięk silnika tego modelu jest zaskakująco przyjemny dla ucha.
zapraszam do posłuchania:)
Wnętrze jest świetnie wyciszone jak na taki mały samochód  i tak krótkie odległości między silnikiem a końcem wydechu. Porównując z Fiatem 500 wersją z silnikiem 1,2 to niebo a ziemia , pod każdym względem jeżeli oczywiście mowa o konforcie jazdy.
Uwielbiam uczucie wciskania w siedzenie, przeciążenia które kumulują się w obrębie brzucha - to chyba  tak jak milość, która uwalnia motylki , Abarth uwalnia doznania kierowcy.....
Abarth cudownie wchodzi w zakręty, pięknie się prowadzi , jest posłuszny jak mało który samochód, a przecież mam do czynienia z wieloma markami , najnowszymi modelami....blabla