sobota, 29 października 2011

wysokie obcasy...

Buty to chyba "artefakt" każdej z nas:) ja kocham dziwne buty, na śmiesznych podeszwach z grubymi obsasami, kolorowe bla bla... im więcej tym lepiej. Kocham buty na wysokich obcasach ale niestety mam 2 małe problemy:
- nie potrafię się w nich poruszać jak należy
- dopada mnie często "lumbago" czyli dolegliwość naszej generacji - ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa .
Ale nie o tym :)
Mam takie dziwne uczucie,że moje buty są odzwierciedleniem mojego małego fisia, bo kto kupuje takie cos?

albo takie:)

akurat nie jestem w domu i nie mam dostępu do mojej buciarni , bo fajnie byłoby pokazać moje gdzieś wynalezione buty z krowy albo inne śmieszne egzemplarze. Bo jak fajnie kiedy w parze z wygodą idzie wyjątkowy design.

Lubię też "Wysokie obcasy" , bo za 6,99 dostaję dużo ciekawych informacji ze świata mody, muzyki itp. a nie stek bzdur jak w pozostałych czasopismach kobiecych.
Dzięki nr z listopada dowiedziałam się np: czego szef może nauczyć się od konia... czyż nie cudownie byłoby gdyby, tak jak w stadzie ogier , nasz szef gotowy byłby poświęcić siebie? własną piersią broniłby reszty ?

piątek, 28 października 2011

moja prezentacja mój stres:(

Nie potrafię publicznie się wypowiadać , stres zjada mnie od środka .....biegunka , trzęsące się dłonie a w głowie pustka , to normalne moje odczucia w takich sytuacjach , dlatego też warto sie wcześniej przygotować :)
Przygotowałam się ostatnio i mam cichą nadzieję, że był to dobry pomysł:)
http://www.youtube.com/watch?v=SLCtrEIF7NA