środa, 28 kwietnia 2010

Szydełkowanie rozluźnia:)


Szydełkowanie rozluźnia? hm.... zdania są jak zwykle podzielone. Ważne , że efekty są świetne:) Kolczyki są lekkie i pięknie się prezentują , występują w różnych kolorach:

zielone, 

czerwone,

czarne

żółte - moje ulubione:)

srebrne,

granatowe.



poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Nic mi sie nie chce:(

Nic mi sie nie che , to mało powiedziane, dopadła mnie niemoc:( a to wszystko przez to, że nie do końca zadowolona jestem z efektów swojej pracy. W mojej głowie jest tyle niewykorzystanych pomysłów , tyle myśli , że chyba niedługo poleci mi para z uszu:) NO NIC JUTRO BĘDZIE INACZEJ.

A tak z innej beczki to miałam dzisiaj przedziwny sen, bardzo czekoladowy :byłam na wakacjach  w Rio , czy gdzies w stanach , tak własciwie trudno określic,  była tam w każdym razie wielka góra , na którą postanowiłam pobiedz pewnego ranka:) Na szczycie stały ogromne rzeźby Góral i Góralka wystruganych w drewnie, a pod nimi wesołe miasteczko.

Dobiegłam bez problemu na szczyt ...... nagle wpadłam do tunelu, który zaprowadził mnie do czekoladowej krainy , ja byłam jej częścią( całe ciało  miałam pokryte czekoladą , ciepłą  , pachnącą i smaczną ) 

na koniec wzięłam prysznic i wróciłam do domu  NO I O CO TU CHODZI?

czwartek, 22 kwietnia 2010

Fryzury






ja Salvador!!!



I stałam się Salvadorem  

wczoraj do póżnych godzin nocnych dokonywałyśmy transformacji , i chyba się udało?! przez chwilę byłam nim.

Wczorajszy dzień był niesamowicie zwariowany , jak zwykle wszystko robiłam w biegu, ale wieczór z fryzjerskimi stylizacjami i tak pobił wszystko!!! Niesamowite było to, jak wszystko nagle nabrało sensu, te godzinne układanie włosów, różne próby, zmiany....., 

efekt końcowy okazał się byc świetny



poniedziałek, 19 kwietnia 2010

kosmiczne fryzury - czy mnie juz całkiem wali?

Od kilku dni bywam w salonie fryzjerskim Agnieszki Dulewicz w Olkuszu, ponieważ PODOBNO moje włosy są dobrymi modelami- no bo przeciez ja urodą nie grzeszę:) 

Poczatkowo wydawac sie mogło, że AGA nie ma planu , że działa chaotycznie ,  aż tu nagle dzisiaj pojawilo sie na mojej glowie cos !!!! HURA !!! i to coś jest nawet intersujące, do tego moja stylizacja makijaż Gośki Oleś i mam nadzieje , że zaskoczymy "cały "świat. Na razie mogę zdradzic tylko tyle , że mam granatowe boki :) i będę zupełnie kimś innym .............

Nawiasem mówiąc jest miło i sympatycznie, ale nie zniosłabym codziennych kilkugodzinnych wizyt u fryzjera na dłuższą metę. (boli głowa Agusie:( ) szum suszarek, kilka myc głowy i te masarze, które , może raz lub dwa są przyjemne ale 5 i 6 tego samego dnia ojojoj!

W każdym razie czeka mnie jeszcze sesja i będę mogła pokazac wam co z tego wynikło:)

niedziela, 18 kwietnia 2010


Wymysliłam sobie, że zrobię  naszyjnik z kolcków, wydawac by sie to mogło banalnym ale?.....

Mój pomysł to naszyjnik, który można samemu przekształcac i modyfikowac. Jeśli jesteś posiadaczem klocków możesz nawet go rozbudowac!!! 

bo kto powiedział, że biżuteria musi byc klasyczna?

środa, 14 kwietnia 2010

nowe doświadczenia Agusi:) Moda za 500 w Polsat Cafe




Jako, że jestem małomiasteczkową dziewczyną i rzadko bywam w swiecie wielkich ludzi , wizyta w Warszawie odbiła się na moim zdrowiu biegunką:)                                                                     Zostalam zaproszona do wzięcia udziału w programie MODA za 500 w Polsat cafe:)                       A to niespodzianka PRAWDA?!  Pojechałam z moja młodszą siostrą dla towarzystwa , bo ze sraką za pan brat nigdy nie wiadomo co i gdzie ci się przytrafi. Dojechałyśmy pociągiem  w niespełna 2,5 h . doszłyśmy do studia łamiąc ok 4 przepisów drogowych (mam tu na myśli przechodzenie  w niedozwolonych miejscach) i okazało się  , że jest całkie zabawnie!!!
Agnieszka Maciąg okazała sie byc baaardzo miłą i normalną osobą (pomogła mi rozplątywac moją powiązaną , zakręconą i splątaną biżuterię) za co jestem dozgonnie wdzięczna,:) a cała reszta Stylistów mimo, że popełniłam podstawowe błędy ubraniowe :) zachwycała się moją biżuterią. Ale było mi FAJNIE !!!

wtorek, 13 kwietnia 2010

trelemorele

Wcale , ale to wcale nie potrafię pisac , ( na dodatek na moim kompie nie mam literki ci , więc musicie mi wybaczyc) składac mądrych zdań, no ale jako, że zalozyłam bloga to należałoby sie nauczyc, albo chociaż spróbowac :) próba nr 1

Od zawsze nosiłam dziwne rzeczy na szyji i w uszach, za "dobrych" czasów komuny robiłam biżu z pestek , makaronu itp itd.... Pamiętacie to ????????????????????????teraz robię biżuterię z wszystkiego co popadnie:) uwielbiam wykorzystywac "śmieci" , wszystko to co innym wydaje się byc niepotrzebne albo nie za bardzo kojaży się z biżuterią to mój świat!!!.

Pracuje teraz ciężko nad wyprodukowaniem biżu ze starych zegarków, łącze skąplikowane mechanizmy z prostymi materiałami, mam  już kilka  w sprzedaży w sklepie www.hotstrawberry.pl .