Przejdź do głównej zawartości

Salander a Salander

"Dziewczyna z Tatuażem", to kolejna , tym razem amerykańska adaptacja pierwszej części trylogii "MILLENNIUM" książki Stiega Larssona. Tym razem dla mnie nie Salander jest nr jeden, tylko stworzona przez Reznora (wokalisty Nine Inch Nails) ścieżka dzwiękowa tego filmu !!!!
Cudowne industrialne dźwięki, znakomicie nastrajają , pozwalają poczuć dreszcze , mroczność scen . Reznor do stworzenia dźwięku, który nazwał "szumem głowicy kasującej" jako punkt wyjścia wykorzystał motywy dźwiękowe oscylujące wokół pustki i lęku.
Niesamowity początek filmu - smoliste postaci wijące się wśród kabli brzmi banalnie ale to trzeba zabaczyć ....po prostu rewelacja!!!
A Salander odegrana przez Rooney Mara , mimo starań i dużych poświęceń ( zmiana koloru własów,fryzury ,piercing) niestety nie przebiła swojej szweckiej poprzedniczki Noomi Rapace.
Film o dużej mocy przekazu, powstała nawet kolekcja odzieży inspirowana strojami noszonymi przez Salander , która sprzedawana będzie przez H&M. Ciekawe czy do kupienia będzie koszulka z fantastycznym przekazem :)

Komentarze

  1. jak tylko skończy się sesja..będzie to pierwsza rzecz jaką obejrzę:P

    OdpowiedzUsuń
  2. A my właśnie na wakacjach połknęliśmy całą skandynawską trylogię. REWELACJA :) Teraz szykujemy się do tej pewnie bardziej plastikowej made in USA

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)