Przejdź do głównej zawartości

WHAT THE FUUUCK.....

Leże zasmarkana w łóżku , kaszel zatyka mnie jak sucha bułka której nie ma czym popić, do tego 39 stopni gorączki, przez którą miewam omamy oczne... i co? i muszę jechać do pracy , ponieważ ludzie , dla których staram się robić wiele, którym staram się pomagać na codzień, z którymi  dzielę się zdobyczami:) każdej maści nie mogą za mnie wydać samochodów, bo tacy są zajęci.....
Pewnie to co pisze spowoduje, że się obrażą będą walić focha przez następny tydzień , ale mam to głęboko gdzieś. Jestem pewna , że zachowałabym się inaczej i to najważniejsze. Zapomniałam , że świat kręci się w koło pieniędzy i że zachowania ludzi spowodowane są chęcią zgarniania pod siebie, a jakoże mnie niema mają pole do popisu
Kolejny raz dostaję w dupę od życia a mój mądry mąż kolejny raz ma rację:)
Ale co z tego ? wylecze się, wróce do pracy i będziemy wszyscy udawać ,że  wszystko jest ok .




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)