Przejdź do głównej zawartości

MAZDA CX-5

Czekałam na Mazdę CX-5  z niecierpliwością dziecka:) W końcu dotarła! usiadłam, przejechałam się
i zakochałam w konforcie jazdy, mądrych technologiach, cudownym designie.
Do tej pory mój Fiat 500 był moim najlpszym przyjacielem, teraz pojawił się rywal , a właściwie rywalka:)
A może chodzi o to, że z wiekiem człowiek staje się bardziej wygodny? ma większą potrzebę bezpieczeństwa? hm........
Jestem estetką, więc muszę wyrazić swoją opinię również na temat urodziwości modelu:) no cóż , chyba mam wysokie wymagania, bo chciałabym żeby mój samochód był wewnątrz kolorowy, wesoły, jedyny w swoim rodzaju dlatego lubię fiata 500:) w przypadku CX-5 jest to średnio osiągalne , ale to chyba nie wada?:)
Mam nadzieję, że będę miała pole do popisu i uda mi się stworzyć wyjątkowe egzemplarze dla wymagających:)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)