Przejdź do głównej zawartości

Posty

Włazidupstwo

Fantastyczny pomysł prawda? Temat rzeka więc adekwatnie do tematu. Nigdy nie mogłam zrozumieć dlaczego ludzie wolą stosować taktykę włazidupy niż zapracować sobie na uznanie?. Należę do pokolenia , które ceni sobie pracę i pracodawcę , lubię pracować na maksa, cieszy mnie myśl,że to co robię ma sens i inni mogą radować się wraz ze mną:) Jak każdy człowiek lubię być doceniana, nawet chwalona za to co robię , jak to robię .... i nie wydaje mi się potrzebnym przybieranie postawy lizusa. Może jednak moje myślenie się nie sprawdza, bo od kiedy pamiętam zawsze w moim otoczeniu pojawiał się człowiek szpieg, kabel, włazidup... Osoby te potrafiły stwarzać pozory tak niewinnych, tak miłych i bezinteresownych ,  do momentu kiedy wywęszyły twoje podknięcie...I zawsze na tym korzystały. W szkole w pracy , wśród znajomych... I o co tu chodzi?

Open'er 2012 i HOT STRAWBERRY

Od 3 lat wystawiam moją biżu na Open'erze i za każdym razem czuję moc czarodziejskich "babich dołów". Powinnam do tego wyjazdu podejść zarobkowo, jak na  busines woman przystało ale....... nie potrafię :) Okazuje się bowiem, że sympatycznie jest porozmawiać z ludźmi o mojej twórczości o ciekawym zastosowaniu zapomnianych już przez wszystkich elementach mojej biżu  i nie koniecznie im to sprzedać. Uwielbiam poznawać ludzi o podobnych pasjach , uwielbiam patrzeć na ludzi, kiedy to , co robią jest dla nich jak pokarm , jak powietrze bez którego żyć się nie da.. Dzięki znajomym znajomego :)poznałam w tym roku kilka niesamowitych osób: Artiego Grabowskiego - syna leśnika i pielegniarki:) który przez ludzi stał się jak o nim mówią "...performatywnym zwierzęciem uodpornionym szczepionką absurdu, dystansu i entuzjazmu..". Człowieka który z przemiłego niezwykle jak na polskie warunki wyglądającego Pana staje się zupełnie kimś innym w mgnieniu oka,  oraz jego żonę Annę p...

Senne mary 2

Mam ciocię (siostra mojego taty), która kocha koty i własnie ona dzisiejszej nocy pojawiła się w moim śnie.... spotkałyśmy się pod wiejskim, małym sklepikiem, nie wiem dokładnie gdzie , ani jak to możliwe, no ale..W wiejskim sklepie, jak to w wiejskim sklepie, nie było nic ciekawego, a ja byłam taaaaka głodna. no i pojawiła się ona z pudełkiem pełnym sałatki. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jak to,że sałatka ta była z kota , który jej niedawno zdechł. Moje zaskoczenie sięgnęło zenitu , kiedy ciocia wytłumaczyła mi,iż choroba kota , nie mutuje na człowieku i nie ma się czego bać, jedząc ją. i wiecie co, zjadłam sałtkę z kota,  niech źyje naturalne zjednoczenie.

spotkanie klasowe po 17 latach

Czas płata nam figle, żyjemy z dnia na dzień , nie zdając sobie sprawy, ile czasu upłynęło od np matury:) W mojej głowie szkoła leży gdzieś na odległej półce, ale nie myślałam, że zakopana  jest tak głęboko, pod stertą minionych lat. Ne lubiałam mojej klasy w liceum, może dlatego,że czułam się wyalienowana... a może dlatego,że mój umysł zajmowały rzeczy zupełnie inne niż moich rówieśników - tak mi się przynajmniej wydawało:) Moim marzeniem było liceum plastyczne , a znalazłam się w liceum Handlowym.:) Z dzisiejszej perspektywy wiem,że myliłam się co do niektórych osób w mojej klasie, w sumie to nawet, kiedy tak się zastanowię, powinnam żałować że byłam takim alienem:) Moja wychowaczyni , matematyk:) na naszym kaniu po latach przetarła już bardzo zakurzone wspomnienia o moich problemach z wiekiem młodzieńczym - to był dopiero czas w moim życiu:)))))))))))))))))) , przypomniała mi o kolczyku w nosie, o trudnych rozmowach na korytarzu..... niezły czad...... fotki do obejżenia

SENNE MARY NR1

Pewnego popołudnia bądąc na znanym mi blokowisku (znanym z dzieciństwa) wybrałam się do sklepu po rzeczy pierwszej potrzeby , przysłowiowy chleb i masło. Szłam dość szybkim tempem, chyba ze wzgladu na dość późną porę , aż tu nagle pojawia się przedemną dość kurpulętna ale mimo to seksowna dziewczyna w kapeluszu , pojawia się tanecznym krokiem i ruchem zapraszającym rąk , wskazała mi drogę do sklepu. Jako,że ja lubię głupotki, jestem gadżeciarą i kręcą mnie takie rzeczy jak kapelusze i inne tam takie... stwierdziłam,że nie mam nic do stracenia i weszłam. Obsługa była miła - dwie kobiety jedna starsza a druga ta która mnie zaprosiła. Przymierzałam rózne modele kapeluszy: z dużym rondem, z woalem, coś ala czepek...ale w sumie nic nie leżało jak należy, do momentu kiedy przymierzyłam ten jedyny: z długim woalem, biało czerwono czarny kapelusz w stylu lat 50, po prostu cudo. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że w między czasie miały miejsce dziwne zdarzenia: - lustro w którym s...

SENNE PRZYGODY narkoleptyczki

Jestem narkoleptyczką  z orzeczeniem lekarskim:) wpadam w fazę REM w kilka sekund i wiecie co? uwielbiam to!!! Mój mózg przenosi mnie do takich miejsc, pozwala mi przeżyć takie chwile, buduje  dla mnie takie  historie, że czasem trudno je opisać. Często zapisuje moje przygody senne, żeby się nimi dzielić, chcialabym, żeby inni też mogli poczuć to co ja , przeżyć , zobaczyć ... ale szczerze nikt nie chce tego sluchać :( Postanowiłam więc dnia dzisiejszego, że będę pisać o swoich sennych przeżyciach na blogu , a co?! przecież po to go piszę ,żeby szlo w eter!!!

Raj stopy:)

Nudzą mnie już artykuły o trendach. We wszytskich gazetach , portalach pokazują to samo do porzygania .... Aż tu nagle niespodzianka, temat który jest ważny, a w sumie rzadko kto kolwiek o nim pisze - rajstopy. Kocham dziwaczne wzory, mocne intensywne kolory, ale tak naprawdę fajne egzemplarze są bardzo trudno dostępne. Na rajstopy w duże czarne grochy czekałam poł roku , w koncu pojawiły się  w H&M więc mam, w kratkę szkocką , w białoczarne szerokie pasy znalazłam na necie, ale co z innymi wymyślonymi przezemnie wzorami ? Na dodatek ponownie pojawiający się dylemat , czy mnie 36 letniej babce wypada?:) (tak naprawdę ta myśl przeszła przez moją głowę jak  błyskawica, no ale ? ! się pojawiła) Polecam artykuł o rajtkach i nie tylko !!! http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,80530,11225814,Rajtki.html