Przejdź do głównej zawartości

Senne mary 2

Mam ciocię (siostra mojego taty), która kocha koty i własnie ona dzisiejszej nocy pojawiła się w moim śnie....
spotkałyśmy się pod wiejskim, małym sklepikiem, nie wiem dokładnie gdzie , ani jak to możliwe, no ale..W wiejskim sklepie, jak to w wiejskim sklepie, nie było nic ciekawego, a ja byłam taaaaka głodna.
no i pojawiła się ona z pudełkiem pełnym sałatki. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jak to,że sałatka ta była z kota , który jej niedawno zdechł. Moje zaskoczenie sięgnęło zenitu , kiedy ciocia wytłumaczyła mi,iż choroba kota , nie mutuje na człowieku i nie ma się czego bać, jedząc ją.
i wiecie co, zjadłam sałtkę z kota,  niech źyje naturalne zjednoczenie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)