Przejdź do głównej zawartości

Birofilia 2014 (Żywiec)

Nie lubię piwa, tu szczerze się przyznaję , ale podoba mi się to, co w ostatnim czasie wydarzyło się  na rynku piwa 
w Polsce w Europie i  na całym świecie.....Jak grzyby po deszczu wyrastają mikro browary, do produkcji piwa stosuje się coraz więcej ciekawych dodatków , hmmm może kiedyś odnajdę smak , który mnie zaskoczy i polubię goryczkę  piwną ? tego nie wie nikt ...
W Żywcu najfajniejszym miejscem była   Aleja Piw Świata    stoiska z szeroką ofertą piw browarów przemysłowych z całego świata obejmującą ponad 600 marek w kilkunastu stylach piwnych. Degustacja w Alei odbywa się przy użyciu 300 ml kufelków. Kufelki są oznaczone również dodatkowymi cechami 100 ml i 200 ml. Żeby degustować należycie zadbano również o miejsce do płukania kufli ( brawo organizatorzy).

Wyobraźcie sobie, że ja laik piwny wytrzymałam na 45 minutowej prelekcji prowadzonej przez  Michała Kopika (sędzia PSPD i autor blogu piwnygaraz.pl)


Ma u mnie 100 pkt do respektu , bo facet mówi składnie, ma świetną dykcję i potrafi zainteresować nawet osobę taką jak ja - nie specjalnie wciągniętą w zagadnienia.
Michał Kopik  szkoli na co dzień miłośników piwa w zakresie sensorycznej oceny piwa. Uczestnikom Festiwalu Birofilia wyjaśnił trudne terminy związane z sensoryką oraz pokazał , jak własnoręcznie wykonać niektóre wzorce pomagające ocenić jakość własnoręcznie warzonego piwa. 


























Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)