Przejdź do głównej zawartości

na Off owym festiwalu.

Dzięki zbiegom okolicznosci i pomocy znajomych znalazłam się w wyjątkowym  zakątku miasta. (u zbiegu ulic Górnośląskiej i Murckowskiej) w Katowicach w Parku w którym zorganizowano  OFF Festiwal.
Wszystko dla ciała i dla duszy  w pięknych okolicznościach przyrody.
A kiedy już nastpiło duchowe nasycenie świat materialny witał podany na znakomicie  "wyważonej tacy" .Podane ze smakiem dobrodziejstwa artystów , firm fonograficznych , pożywienie i napitki .... dopełaniały całości.
Myslę  że wszyscy czuli się jak u siebie w domu.





Hot Strawberry na Off Festiwalu zaistniało w malutkim kąciku , w namiocie wraz COTTON BEAT , było czasem ciasno ale zabawnie. 
Ale nie o tym nie tym , przecież na festiwalach najważniejsza jest muzyka, więc czas napisać coś o gwiazdach. W tym roku gwiazdą mega formatu był IGGY and The Stooges.
W miarę punktualnie na scenie pojawił się on :) "Ojciec Chrzestny Punka" Iggy POP. 
Człowiek , który tak naprawdę poczas całej swojej kariery nie osiągnął znaczącego sukcesu, myslę tu o pierwszych miejscach na listach przebojów wraz z zespółem który  z powodu swoich koncertów zyskał złą sławę, zachowywali się na scenie jak dawniej , szokowali publiczność dzikością swego zachowania, prowokacyjnymi odzywkami i to było cudowne.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)