Przejdź do głównej zawartości

I jedź tu człowieku nad wodę...

Niedzielne piękne przedpołudnie , wiekszość z nas, o ile ma taką sposobność, wybiera się chętnie nad wodę. I tak właśnie zrobiłam ja z moim ulubionym towarzystwem.
Tłumów spodziwaliśmy się , a owszem, ale buractwa i chamstwa nie. Zawsze w takich chwilach żałuję, że:
a) nie mam aparatu ,
b) nie jestem pracownikiem służb porządkowych
Nie mogę zrozumieć, jak można rozpalić grilla komuś pod "nosem" nie zwracając na niego uwagi? A takich grillów było kilka , myślę ,że ok 4 na 100 m kw. Do tego , co 3 osoba paliła papierosy , nie zważając na to czy w koło są dzieci ( o ile wiem obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych ). Na koniec narąbany koleś wszedł do jeziora z fajkę w gębie, pozaciągał się kilka razy a kiepa wrzucił do wody I tak moja cudowna niedziela przerodziła stała się totalnym niewypałem.
Wiem ,że ciężko nauczyć ludzi kultury, ale może należałoby zorganizować zajęcia w szkołach (skoro w domach tego nie uczą) o kulturze przebywania w miejscach publicznych?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)