Przejdź do głównej zawartości

Nic mi sie nie chce:(

Nic mi sie nie che , to mało powiedziane, dopadła mnie niemoc:( a to wszystko przez to, że nie do końca zadowolona jestem z efektów swojej pracy. W mojej głowie jest tyle niewykorzystanych pomysłów , tyle myśli , że chyba niedługo poleci mi para z uszu:) NO NIC JUTRO BĘDZIE INACZEJ.

A tak z innej beczki to miałam dzisiaj przedziwny sen, bardzo czekoladowy :byłam na wakacjach  w Rio , czy gdzies w stanach , tak własciwie trudno określic,  była tam w każdym razie wielka góra , na którą postanowiłam pobiedz pewnego ranka:) Na szczycie stały ogromne rzeźby Góral i Góralka wystruganych w drewnie, a pod nimi wesołe miasteczko.

Dobiegłam bez problemu na szczyt ...... nagle wpadłam do tunelu, który zaprowadził mnie do czekoladowej krainy , ja byłam jej częścią( całe ciało  miałam pokryte czekoladą , ciepłą  , pachnącą i smaczną ) 

na koniec wzięłam prysznic i wróciłam do domu  NO I O CO TU CHODZI?

Komentarze

  1. masz bardzo lande i smaczne sny. ja w moich snach uciekam cos mnie goni, mam nogi jak z waty dopada mnie rowniez niemoc ;( budze sie zalana potem.. ostatecznie biore prysznic i ide do pracy. tylko czekolady brak ...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)