Przejdź do głównej zawartości

Historia tatuażu


Moja chińska literka towarzyszyła mi od 18 raku życia, wybrałam "długie życie" spośród rożnych znaków. Po 20 latach nie mogłam na nią patrzeć, ciekawe czy tak będzie w nowym przypadku;) ale wracając do chińskiej literki ;) nigdy nie zapomnę wydanych 60 zł ( przy miesięcznych dochodach 480 zł ) i uczucia dumy, które mi towarzyszyło! Teraz kiedy jestem już starsza wiem, ze trzeba przewidywać przyszłość jeśli chce się potem nie żałować. 
Słyszałam o Timurze Lysenko przy smacznej porannej kawie, kiedy to cialonvzuje sie szczęśliwe a umysl jest otwarty. Zastosowałam Google i oszalałam , pomyslałam, ze jego projekty sanidealjie stworzone dla mnie : fisnietej babki co ma dwa koty ;) napisałam do niego , wymienialiśmy kilka wiadomości , stwierdziliśmy ze działamy ... Od naszego pierwszego kontaktu do realizacji minął rok. W końcu przyszedł ten dzień ;) Wrocław studio RedBerry  https://m.facebook.com/redberrytattoostudiowroclaw/ pokoik na pięterku .....8 h cieżkiej pracy i?!??? Ból, który mi towarzyszył był rożnej natury :od porównywalnego do bólu przy pląbowaniu, do czegoś co nazwę musi mieć conajmniej dwuczłonową!!! Ja pierdołę .... Nie wiem jak ja to wytrzymałam, ale czułam sie tak, jakby załamała sie czasoprzestrzeń , znalazłam sie w szarym tunelu na którego końcu stała drukarka ?????? Tumur jest z Ukrainy ma rodzinę , mnóstwo kotów w rodzinnym domu ;) i mówi bardzo zabawnie po polsku i tworzy takie rzeczy ....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

VI ZLOT CZAROWNIC na lipowieckim zamku

Cały ten dzień można uznac za zaczarowany:) po pierwsze o godzinie 15 (czyli o godzinie rozpoczęcia zlotu) przestało padac; po drugie dojechałyśmy pod sam zamek Fiatem 500  bez uszkodzeń:), na dodatek zaparkowałyśmy na posesji pewnej, bezinteresownej , przemiłej Pani; po trzecie to co działo sie na zamku, naprawdę zdaża się rzadko: Czarownice bez względu na wiek bawiły się jak szalone, wszystko w koło pachniało "czarownym napojem", (którego składu chyba nigdy nie poznamy). Odbyły  się liczne konkursy w tym wybór MISS czarownic, konkurs na najwyższe  obcasy itp itd. Prześwietni ludzie z agencji artystycznej AVATAR rozweselali nawet tych najbardziej poważnych!!!   Karolinka nie chce czapki!!! Nasze małe stoisko ustawione było w centralnym miejscu całego zamieszania. Nasze kolczyki PAJĄKI na uszach tegorocznej MISS CZarownic   Przedstawicielki Czarwonic pokolenia starszego Czarownica młodszego pokolenia-genialna stylizacja

METAMORFOZA (POGOTOWIE URODY I JA)

"Żółty Jeż" , POGOTOWIE URODY 24h i ja zasponsorowaliśmy kupony o wartości 100 zł dla 4 osób. Główna nagroda ( "wąsy i broda":) to mała metamorfoza. I tak oto Daria (klasyczna pięknośc) ukazała się nam od tej innej , nieznanej strony.

Jak było na SilosFalamiFest

Jak zwykle ja na początku miałam kilka przygód, z parkowaniem z dojsciem na miejsce ze wszystkimi moimi gratami:) ale później kiedy znalazłam miejsce dla siebie i wpadłam w wir pracy, było świetnie. Bo jakże mogłoby być inaczej?:) tyle sztuki w koło , tyle pozytywnych osób  ( http://www.mariakuboszek.pl , ze swoimi wycinanymi ze srebra rzeczami ,  Marta z pudełkami , Ewa z filcowymi kwiatami http://www.wizuarion.com , no i  dziewczyny z Filuterii od których kupiłam palec - magia przebywania:) Ja pisać nie potrafię  zbyt interesująco dlatego najlepiejprzeczytać fachowe recenzje : http://cjg.gazeta.pl/CJG_Katowice/1,104386,8805337,Slazacy_w_szale_kupowania_sztuki.html http://www.mmsilesia.pl/12799/2010/12/14/slaski-dizajn-jest-w-cenie-czyli-silosfalamifest-zdjecia?category=photos&districtChanged=true   http://www.echomiasta.pl/archiwum/Katowice/KAT_534_09.12.2010.pdf