Przejdź do głównej zawartości

Czy praca powinna sprawiać przyjemność?

 Postanowiłam iść do pracy , więc poszłam. Pracuje już prawie tydzień i nie czuje prawie nic, oprócz zmęczenia:(
Nie wiem, czy to tylko ja mam takie wymagania, czy  trafiłam do nieodpowiedniego miejsca? Po prostu chciałabym, żeby praca sprawiała mi przyjemność, powodowała, że będę zadowolona, szczęśliwsza.....A tu taka porażka. Idąc tam byłam dobrej myśli, bo przecież nauczę się czegoś nowego, poznam nowych ludzi....będzie przyjemnie- myślałam.hmmmmm...............A tu ludzie w zamkniętym kręgu, jak nie postawisz flaszki i nie dasz złapać się za cycki to będą traktować cię z góry RATUNKU ......................................chyba zwariuję!
Na dodatek to moje zasypianie za kierownicą... Dzisiaj po raz kolejny w swoim życiu stwierdzam, że BÓG istnieje. Wracając dzisiaj z pracy jechałam lewą stroną 110 na h, aż tu nagle mnie zmogło. obudził mnie obraz otwartych drzwi samochodu, tak wielki, że nawet nie pomyśałabym o nim,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

VI ZLOT CZAROWNIC na lipowieckim zamku

Cały ten dzień można uznac za zaczarowany:) po pierwsze o godzinie 15 (czyli o godzinie rozpoczęcia zlotu) przestało padac; po drugie dojechałyśmy pod sam zamek Fiatem 500  bez uszkodzeń:), na dodatek zaparkowałyśmy na posesji pewnej, bezinteresownej , przemiłej Pani; po trzecie to co działo sie na zamku, naprawdę zdaża się rzadko: Czarownice bez względu na wiek bawiły się jak szalone, wszystko w koło pachniało "czarownym napojem", (którego składu chyba nigdy nie poznamy). Odbyły  się liczne konkursy w tym wybór MISS czarownic, konkurs na najwyższe  obcasy itp itd. Prześwietni ludzie z agencji artystycznej AVATAR rozweselali nawet tych najbardziej poważnych!!!   Karolinka nie chce czapki!!! Nasze małe stoisko ustawione było w centralnym miejscu całego zamieszania. Nasze kolczyki PAJĄKI na uszach tegorocznej MISS CZarownic   Przedstawicielki Czarwonic pokolenia starszego Czarownica młodszego pokolenia-genialna stylizacja

METAMORFOZA (POGOTOWIE URODY I JA)

"Żółty Jeż" , POGOTOWIE URODY 24h i ja zasponsorowaliśmy kupony o wartości 100 zł dla 4 osób. Główna nagroda ( "wąsy i broda":) to mała metamorfoza. I tak oto Daria (klasyczna pięknośc) ukazała się nam od tej innej , nieznanej strony.

Jak było na SilosFalamiFest

Jak zwykle ja na początku miałam kilka przygód, z parkowaniem z dojsciem na miejsce ze wszystkimi moimi gratami:) ale później kiedy znalazłam miejsce dla siebie i wpadłam w wir pracy, było świetnie. Bo jakże mogłoby być inaczej?:) tyle sztuki w koło , tyle pozytywnych osób  ( http://www.mariakuboszek.pl , ze swoimi wycinanymi ze srebra rzeczami ,  Marta z pudełkami , Ewa z filcowymi kwiatami http://www.wizuarion.com , no i  dziewczyny z Filuterii od których kupiłam palec - magia przebywania:) Ja pisać nie potrafię  zbyt interesująco dlatego najlepiejprzeczytać fachowe recenzje : http://cjg.gazeta.pl/CJG_Katowice/1,104386,8805337,Slazacy_w_szale_kupowania_sztuki.html http://www.mmsilesia.pl/12799/2010/12/14/slaski-dizajn-jest-w-cenie-czyli-silosfalamifest-zdjecia?category=photos&districtChanged=true   http://www.echomiasta.pl/archiwum/Katowice/KAT_534_09.12.2010.pdf