Przejdź do głównej zawartości

Czy praca powinna sprawiać przyjemność?

 Postanowiłam iść do pracy , więc poszłam. Pracuje już prawie tydzień i nie czuje prawie nic, oprócz zmęczenia:(
Nie wiem, czy to tylko ja mam takie wymagania, czy  trafiłam do nieodpowiedniego miejsca? Po prostu chciałabym, żeby praca sprawiała mi przyjemność, powodowała, że będę zadowolona, szczęśliwsza.....A tu taka porażka. Idąc tam byłam dobrej myśli, bo przecież nauczę się czegoś nowego, poznam nowych ludzi....będzie przyjemnie- myślałam.hmmmmm...............A tu ludzie w zamkniętym kręgu, jak nie postawisz flaszki i nie dasz złapać się za cycki to będą traktować cię z góry RATUNKU ......................................chyba zwariuję!
Na dodatek to moje zasypianie za kierownicą... Dzisiaj po raz kolejny w swoim życiu stwierdzam, że BÓG istnieje. Wracając dzisiaj z pracy jechałam lewą stroną 110 na h, aż tu nagle mnie zmogło. obudził mnie obraz otwartych drzwi samochodu, tak wielki, że nawet nie pomyśałabym o nim,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)