Przejdź do głównej zawartości

Open'er 2010 muzycznie kosmicznie

    


   Jak wiecie wybierałam się na Open'era pełna obaw.  Ja z moim małym stanowiskiem sprzedaży NIEBANALNEJ BIŻUTERII :) Ale musze przyznac  były zbyteczne,bo mimo ,
iż byłam tam po raz pierwszy, czułam się nieodrębną częścią festiwalu:). Początek- wjazd, opaskowanie, rozkładnie stanowiska były męczące , zwłaszcza, że mięliśmy za soba długą drogę (9h) potem to już tylko przyjemne doznania, miłe spokania
, świetna muzyka i pochlebne zdania klientów na moje czasem głupiutkie pomysły.

  
Niesamowita ilośc przewijających się ludzi, uśmiechy i komentarze.... To miejsce dodaje mocy!!! Najgorsze zjawisko jakie pojawia się na festiwalu , to  "lenistwo "  uczesytników:) mało kto wrzuca śmieci do kosza:( Nawet mimo organizowanych przez GREEN PEACE akcji zbierania kubków rano Lotnisko Babie Doły  to POBOJOWISKO!!!  
 Satarałam się dołączyc do akcji wymyślając kolczyki z różnych niepotrzebnych już rzeczy:) 

 Z pomocą Pani J. promowałyśmy RECYCLING :) !!! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INSPIRUJĄCY WIDELEC:)

Znalazłam świetne miejsce w Sosnowcu do wyszukiwania Agusiowych skarbów nazywa się DEKORATORNIA   http://www.dekoratornia.com.pl/realizacje_11.html# można  wyszukać tam niesamowite rzeczy , meble, zegary, obrazy i małe pierdołki do robienia biżuterii HOT STRAWBERRY:) WIDELEC , w nowym wcieleniu - jako bransoletka:)  do kupienia w naszym sklepie http://hotstrawberry.pl/index.php/product/newsy/action

MACIERZYŃSTWO ?!

Żyję wśród młodych małżeństw , które zdecydowaly się na posiadanie dzieci, jedni wcześniej inni zupełnie niedawno...co ich łączy: wspólne tematy o osiągnięciach ich pociech, zmęczenie, brak czasu dla siebie....Ale czy tylko? Nie ptrafię, a może nie chcę dostrzec pozytywnych aspektów bycia matką, mam przed oczami czarną wizję przyszłości.... Boję się tego że będę gruba, że mój mąż już nigdy nie będzie na mnie patrzył tak jak teraz, boje się że nie dam sobie rady,że będę postrzegana jako wyrodna matka ze względu na moje poglądy etcetera. Bo co stanie się z moimi marzeniami, chęcią rozwoju, pracą .... zastanawiające również jest to, dlaczego akurat 3 stycznia 2012 r. ja AK-S, Helena po obu babciach:) mam takie dylematy. Może dlatego, że w ramach" odmóżdżającego wieczoru" obejżałam jakiś głupawy ale nastrajający film, a może dlatego, że cały czas jestem naciskana ze strony rodziny...Przecież mam już rocznikowo 36 lat !!!!!!! no i bądź tu mądra:)